Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
nataleekk

pamiętam jak jakieś hmm dwa lata temu

na klatce przed mieszkaniem Ewy, przed jej drzwiami, spał bezdomny

zauważyła go jak wychodziła na zajęcia

przestraszyła się i mnie zawołała, żebym coś zrobił

był chyba pobity czy coś

opowiedział, że spał tutaj, bo dawno temu mieszkał piętro niżej aż go nie wyrzucili

nie stracił rodziny etc.

był bardzo spoko

i jak już wstał i przeprosił, że nastraszył moją żonę

to zapytał z takim wstydem czy nie mam słoika

to wywaliłem jakieś ogórki konserwowe, umyłem słoik i mu dałem

to podziękował i powiedział, że będzie miał do czego nalać zupę w schronisku

a potem jak stał klatkę niżej i się rozglądał to z piętra wyżej powiedziałem, że umowa była taka, że wychodzi

nie wiedział kto to mówi i tylko spojrzał do góry

i poczułem się wtedy jak hmm bóg

po on popatrzył takim dziwnym, smutnym wzrokiem

człowieka dla którego taki słoik, zwykła, banalna rzecz, daje szansę na ciepły posiłek

już chyba do końca życia zapamiętam to spojrzenie

takich doświadczeń się nie zapomina, co?

na razie pamiętam

i chyba chciałbym pamiętać do końca życia

bo to by oznaczało, że hm jakaś cześć mnie, która jest dobra, zawsze by we mnie była

ależ ja pierdole o tej porze

— Nocne rozmowy
Reposted fromdoshu doshu viadivi divi

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl